​"Jacek, Wacek i Pankracek" - streszczenie

"Jacek, Wacek i Pankracek" to współczesna powieść Miry Jaworczakowej skierowana do dzieci.

Problematyka książki

W utworze przedstawiono  losy trzech uczniów pierwszej klasy: Jacka, Wacka i Pankracka. Książka ukazuje podstawowe zasady moralne, których najmłodsi powinni przestrzegać. W szkole lubiane są miłe i koleżeńskie dzieci, a te zachowujące się źle zostają strofowane przez kolegów i koleżanki. 

Autorka podkreśliła przez to, jak ważne jest bycie grzecznym i dobrym dla innych. Krytykowane są za to kłamstwa i brak akceptacji dla różnorodności. Każdy z uczniów ma inny charakter, lecz wszyscy potrafią się ze sobą przyjaźnić.

Reklama

Streszczenie

Rozpoczyna się rok szkolny. Babcia odprowadza zniecierpliwionego Jacka pod klasę. Mijają płaczącą dziewczynkę, nie mającą odwagi wejść do środka. Chłopiec jednak odważnie przechodzi przez drzwi i siada koło Wacka. Bawią się razem na przerwie. Dzieci uczą się po kolei literek, poznając jednocześnie siebie nawzajem. 

Nowi kumple dowiadują się, że ładna dziewczynka z czerwoną kokardą ma na imię Basia, a płacząca panna to Stachurka. Za nimi siedzi pyzaty chłopiec nazywający się Pankracek. Nauczycielka wyjaśnia im, że "pan" to nie tytuł lecz część jego imienia. 

Dzieci zwracają uwagę na to, że Stachurka zamiast się z nimi bawić stoi z boku. Wacek, Jacek i Pankracek śmieją się z nieśmiałej koleżanki, lecz robi im się głupio, gdy inni uczniowie zachęcają dziewczynkę do wspólnych gier. Zaczynają wtedy rozumieć, że ich postępowanie było złe.

Pankracek przynosi do szkoły nową zabawkę - niebieski nakręcany samochodzik. Koledzy są zachwyceni autkiem, lecz chłopiec nie pozwala im się nim bawić. Wacek i Jacek obrażają się na przyjaciela i wracają do domu razem. Kolejnego dnia Wacek zaprasza do siebie obu kumpli. Zjada jednak całą paczkę herbatników przeznaczoną dla gości. Czuje się źle z powodu takiego zachowania i mówi im, że ciastka były niedobre i teraz boli go brzuch.

Na lekcji matematyki pani każe uczniom ułożyć patyczki. Stachurka upuszcza swoje na podłogę, co sprawia, że zostaje wyśmiana przez Rudego Felusia. Wojtaszek pomaga dziewczynce pozbierać zapałki, co wzbudza aprobatę nauczycielki. Koledzy idą do Pankracka do domu. Wacek zabiera ze sobą psa Kleksa. Radośnie bawią się kolejką, a zwierzak pomaga im posprzątać po zabawie.

Okazuje się, że Pankracek jest bardzo samolubny. Nie chce pożyczyć swojej gumki do mazania Basi ani czarnego papieru Stachurce. Jednego dnia sam zapomina ołówka i siedzi smutny, bojąc się, że nie będzie mógł ćwiczyć pisania literek. Jednak mimo wcześniejszego złego zachowania chłopca, wszystkie inne dzieci proponują użyczenie mu własnych przyborów. Stwierdza wtedy, że musi zacząć zachowywać się lepiej.

Chłopcy bawią się u Jacka w domu. Robią ludziki z kasztanów i papierowe samolociki. Wspólnie zastanawiają się, który zawód jest najważniejszy. Następnego dnia w szkole wywiązuje się bójka między Felusiem, ciągnącym Basię za warkocze, a Wackiem. Inne dzieci krytykują zachowanie kolegi, stwierdzając, że wystarczyło wyjaśnić Felusiowi złe postępowanie zamiast od razu rzucać się na niego.

Przychodzi jesień i pierwszaki zbierają kolorowe jesienne bukiety. Czwartoklasista Franek prosi Basię o kilka złotych liści, lecz dziewczynka nie chce się nimi podzielić. Obrażony chłopiec nazywa wszystkich "maluchami", a odchodząc wpada w kałużę. Uczniowie śmieją się z jego niezdarności, lecz pani przywołuje je do porządku. 

Do szkoły przychodzi smutny Wacek. Okazuje się, że Kleks zaginął. Dzieci piszą ogłoszenie, lecz nikt nie znajduje psa. Dodatkowo wielu uczniów wciąż ma problemy z nauką. Próbują jednak pomagać sobie nawzajem, by nikt nie zbierał dwójek i trójek. Ola kłamie, że w jej książce nie było jednego z zadań i dlatego nie odrobiła pracy domowej. Koledzy proszą ją, aby obiecała, że nigdy więcej nie oszuka nauczycielki.

Przyjaciele próbują pomóc Wackowi, dalej rozpaczającemu z powodu utraty Kleksa. Wojtaszek chce oddać mu swoje rybki, lecz ani one ani gliniany ptaszek nie zastąpią prawdziwego psa. Nagle do klasy wbiega Franek i jego rówieśnicy ze zwierzakiem Wacka na rękach. 

Okazuje się, że Kleks zagubił się w lesie i nie mógł wrócić do domu. Uszczęśliwiony chłopiec jest bardzo wdzięczny starszym kolegom za odnalezienie jego ukochanego zwierzaka.

Jacek siedzi w mieszkaniu, bawiąc się ciężkimi kulkami. Rodzice wielokrotnie zwracają mu uwagę, że przeszkadza im w słuchaniu audycji radiowej. W końcu konfiskują chłopcu zabawkę, zastanawiając się, czy w szkole zachowuje się równie niegrzecznie, co w domu.

Nadchodzi zima. Przyjaciele idą do szkoły, rozmawiając o planach lepienia bałwana. Wacek przechwala się, że potrafi jeździć na łyżwach, a gdy dowiaduje się, że Jacek nie posiada takiego sprzętu stwierdza, że nie nadaje się na prawdziwego sportowca. Obrażony kolega nazywa Kleksa "starą małpą". 

Chłopcy są na siebie obrażeni cały dzień, a próby pogodzenia ich przez Pankracka kończą się fiaskiem. Dopiero po lekcjach, gdy wychodzą na podwórko i zaczynają rzucać się śnieżkami, zapominają o wszelkich urazach.

Pankracek ma uczyć Wacka rachunków, lecz chłopcy zamiast siedzieć nad zeszytami, bawią się w wyścig żabek. Jacek dostaje w prezencie łyżwy i pierwszaki wybierają się na lodowisko. Ola nie umie jeździć i chłopcy nie chcą jej pomóc. Dopiero Feluś podaje dziewczynce rękę i uczy poruszać po ślizgawce.

Robi się coraz cieplej. Przyjaciele wybierają się do lasu, by pograć w chowanego. Znajdują jednak polankę pełną fiołków, które bardzo im się podobają, dlatego zmieniają plany. Zrywają kwiaty, lecz te szybko więdną, dlatego wyrzucają je. 

Dopiero dzięki rozmowie z drugoklasistami zaczynają rozumieć, że zrobili źle - wiosenne rośliny są ozdobą i nie można ich niszczyć. Kolejną przygodę przeżywają pod domem pani Majakowej. Rzucają patykami i jeden z nich rozbija szybę mieszkania. Poczucie winy sprawia, że chłopcy idą się przyznać sąsiadce.

Zbliża się koniec roku szkolnego. Uczniowie chcą poprawić wszystkie złe oceny, żeby bez problemów przejść do kolejnej klasy. Wacek i Pankracek z wyrzutami sumienia przypominają sobie wspólną naukę, która zmieniła się w zabawę. Dzieci pomagają sobie nawzajem, by nadrobić zaległości. 

Mają miejsce wyścigi rowerowe, w których bierze udział Jacek. Mimo usterki udaje mu się ukończyć zawody i wygrać. Wszyscy są bardzo dumni z kolegi.

Nauczyciele wręczają pierwszakom świadectwa. Okazuje się, że każdy uczeń przeszedł do drugiej klasy, lecz oceny wahają się od "dostatecznych" po "bardzo dobre". Przyjaciele obiecują sobie, że w kolejnym roku się poprawią. 

Wacek wyjeżdża na kolonie i wysyła list do przyjaciół. Robi jednak błąd i pisze "myjemy słodkie ciasto codziennie" zamiast "my jemy" i chłopcy zastanawiają się jak smakują umyte bułeczki. Dopiero po ich spróbowaniu zauważają literówkę w tekście od kolegi. Wakacje mijają i zeszłoroczne pierwszaki zaczynają kolejny rok w szkole.


Artykuł pochodzi z kategorii: Literatura polska

Zobacz również

  • Namiętność może pojawić się i zniknąć, ale uczucia pozostaną na zawsze. „Okruchy lustra” to przepiękna historia o niespełnionej miłości między dwojgiem artystów. To także przejmująca powieść o... więcej