​Nad Niemnem - streszczenie

Nad Niemnem Eliza Orzeszkowa pisała w konkretnym celu - chciała przypomnieć o powstaniu styczniowym. Wiązało się to z tym, że premiera jej książki przypadała w przededniu 25. rocznicy jego wybuchu.

Tom I - Rozdział I

Z kościoła wracają do Korczyna Marta Korczyńska oraz Justyna Orzelska. Spotykają sąsiadów Kirłę oraz Różyca, którzy też tam podążają powozem. Kobiety idąc rozmawiają m.in. o dawnych uczuciach Justyny do Zygmunta Korczyńskiego oraz o rodzinie Bohatyrowiczów, gdyż mija je wóz powożony przez Janka Bohatyrowicza. Wiezie on w nim gromadę kobiet. Justyna rzuca im niesione kwiaty.

Rozdział II

W salonie w Korczynie siedzi pani domu, Emilia Korczyńska, jej towarzyszka, Teresa Plińska wraz z Kirłą i Różycem. Ten ostatni zauroczony jest spotkaną po drodze Justyną. Rozmowę przerywa wejście pana domu, Benedykta Korczyńskiego, który martwi się, że dzieci wiezione właśnie ze szkół na wakacje w domu spóźniają się. 

Reklama

Pani Emilia martwi się, że dolegliwości zdrowotne uniemożliwią jej powitanie dzieci. Tymczasem Kirło ściąga do salonu broniącego się przed nim nieporadnie ojca Justyny grającego na skrzypcach w swym pokoju. Czyni to dla zabawy. 

Justyna wzburzona broni skutecznie ojca, czym zachwyca Różyca. Wbiega Marta i oznajmia szczęśliwa, że dzieci już są. To ona i Benedykt najradośniej witają Leonię i Witolda. Justyna obserwuje przez okno śpiewającego w oddali Janka Bohatyrowicza.

Rozdział III

Wspomnienie o rodzeństwie Benedykta, z którego brat Andrzej zginął w powstaniu wraz z przyjacielem Jerzym Bohatyrowiczem, siostra wyszła za bogatego człowieka, zaś brat Dominik osiedlił się w Rosji. Przedstawione jest też małżeństwo Benedykta - nieszczęśliwe, bez bliskości między nim a żoną.

Rozdział IV

Koniec czerwca, imieniny pani Emilii - do Korczyna przybywają m.in. wdowa po Andrzeju Korczyńskim wraz z synem Zygmuntem i jego żoną, siostra Benedykta z mężem i córkami, Kirło i Różyc. Przybywa też spóźniona z przyczyny rozlicznych zajęć w gospodarstwie Kirłowa. Jest ona kuzynką Różyca, który chce, by zaaranżowała u siebie jego "przypadkowe" spotkanie z Justyną. 

Ta zaś jest nagabywana przez Zygmunta, który chce odnowić z nią znajomość i między wierszami składa jej propozycję romansu. Wzburzona tym i późniejszymi umizgami Róźyca, Justyna opuszcza towarzystwo i cały dom.

Rozdział V

Justyna wybiega na pola i idzie nieznaną ścieżką rozmyślając o swym trudnym położeniu w Korczynie, gdzie wraz z ojcem przygarnięto ją po śmierci jej matki. Wspomina dawne uczucie łączące ją z Zygmuntem, który jednak łatwo się jej wyrzekł, gdy na przeszkodzie stanęła jego matka uznająca Justynę za złą partię dla syna. 

Zamyślona tak Justyna nieoczekiwanie wpada na Janka, który pracuje przy orce na swym polu. Nieopatrznie Justyna zwierza się Jankowi ze swego poczucia obcości na uroczystości w Korczynie, a on wyznaje, ze zawsze postrzegał ją jako osobę tam nieszczęśliwą. 

Rozmowę przerywa im Jadwiga Domontówna, bardzo zainteresowana ich wzajemną relacją. Justyna decyduje się odwiedzić dom Janka i jego stryja, by potem odprowadzono ją do dworu. Poznaje tam Anzelma, który wychował swego bratanka. Z racji, że chcą oni jeszcze odwiedzić mogiłę Jana i Cecylii, Justyna rusza z nimi. Tam poznaje historię protoplastów rodu Bohatyrowiczów.

Rozdział VI

Historia Jana i Cecylii, wywodzących się z różnych klas społecznych, a złączonych wielką miłością, która pozwala im ucywilizować puszczę, za co otrzymują szlachectwo oraz nazwisko Bohatyrowicz.

Tom II - Rozdział I

Olszynka - krząta się tu zapracowana Kirłowa, do której przybył Różyc. Zostaje on stanowczo upomniany przez kuzynkę za chęć uwodzenia Justyny. Przekonuje go ona natomiast o wartości ożenku z taką dziewczyną.

Rozdział II

Do Korczyna zostaje wezwany lekarz do pani Emilii, który stwierdza słysząc kasłanie Marty, że bardziej potrzebny byłby jej, na co Marta stanowczo wyraża sprzeciw. Benedykt w tym czasie negocjuje ze swym szwagrem kwestię opóźnienia spłaty swej siostry, gdyż grozi ona ruiną jego majątku.

 Po wszystkim ma jeszcze ostre starcie z synem, który krytykuje go za uległość i nadskakiwanie bogatemu szwagrowi. Tymczasem przybywa Kirło z informacją, że Różyc jest zainteresowany Justyną. Ją średnio cieszy ta nowina, a jeszcze bardziej irytuje ją list otrzymany potajemnie od Zygmunta, który nie rezygnuje z próby uwiedzenia jej. Justyna drze list.

Rozdział III

Żniwa Bohatyrowiczów wiążą się ze wspólną pracą całego ich rodu, który traktuje rzecz jak okazję do wielkiego świętowania. Justyna poznaje przy tej okazji matkę Janka, która wciąga ją we wspólną robotę. Gadatliwa kobieta opowiada o swych trzech mężach i o trosce o ożenek Janka, gdyż już dawno powinien ożenić się z Jadwigą Domuntówną. Irytuje to bardzo Janka. Prosi matkę, by umilkła. 

Przybywa Witold Korczyński i zachwyca się pracą Justyny na polu. Sam jest tu stałym bywalcem, bo jako uczeń szkoły agronomicznej daje wiele cennych rad chłopom. Tego dnia po raz pierwszy odwiedza Anzelma, który zauważa jego ogromne podobieństwo do stryja Andrzeja, również bliskiego chłopom.

Rozdział IV

Justyna odwiedza z Jankiem mogiłę powstańców. Poznaje też z opowieści chłopaka dzieje tamtych dni, gdy między Korczynem a Bohatyrowiczami zapanowała jedność i przyjaźń, co przeminęło wraz z dniami powstania. 

Justyna wzruszona opowieścią, ubolewa nad jałowością swego życia bez celu. Janek mówi, że zauważył jej smutek już dawno temu. Rozmowę przerywa im nadchodząca burza. Zmoknięci docierają do chaty Anzelma. Sytuacja ich zbliża.

Rozdział V

W chacie Justyna przyjmuje zaproszenie na ślub Elżuni Bohatyrowiczówny i zgadza się być jej druhną. Później Anzelm opowiada jej o uczuciu, które było między nim a Martą Korczyńską, którego ona z niewiadomych przyczyn się wyrzekła. Anzelm przypuszcza, że bała się pracy. 

Potem rozmowę Justyny i Janka przerywa przybycie Jadwigi. Widząc ich razem, rzuca Justynie otrą wypowiedź i odchodzi pełna urazy. Po powrocie do Korczyna Justyna zagaduje Martę o porzucenie starej miłości, a ta przyznaje się, że nie strach przed pracą nią kierował a obawa przed ludzkim śmiechem za poślubienie chłopa i życie z nim.

Tom III - Rozdział I

Wspomnienie historii pani Andrzejowej Korczyńskiej, która wyszła za mąż z wielkiej miłości i po śmierci męża całą swą życiową energię poświęciła wychowaniu syna, w jej oczach utalentowanego artysty, choć niedocenianego przez świat. 

Teraz ze smutkiem pani Andrzejowa śledzi relacje między synem a jego żoną, której on najwyraźniej nie kocha, co widać np. gdy zniecierpliwiony nią, pogrąża się w lekturze, a po chwili spostrzegłszy, że Justyna nie odpisała na jego potajemny list, rusza zaraz do Korczyna.

Rozdział II

Justyna i Witold rozmawiają o zmianach w jej światopoglądzie zaszłych pod wpływem bywania w Bohatyrowiczach. Potem zostają zaproszeni do zagrody ojca Elżuni, której Justyna ma drużbować. Justynę zasmuca, że nie ma tam z nią Janka. W Korczynie tymczasem po raz kolejny spierają się ojciec z synem. 

Benedykt i Witold chcieliby, ale nie umieją znaleźć wspólnego języka. Justyna, przyparta do muru przez Zygmunta, zdecydowanie odrzuca jego zaloty i uwłaczające jej propozycje "zostania jego muzą". Rozwścieczony Zygmunt po powrocie do domu atakuje matkę za to, że trzyma go w posępnym kraju nadniemeńskim zamiast osiąść za granicą, gdzie go wychowywała. 

Przeszłość niewiele go obchodzi, a swego ojca nazywa szaleńcem. Zdruzgotana matka widzi swą wychowawczą porażkę.

Rozdział III

Wesele Elżuni gromadzi wielką liczbę gości, Justyna i Janek zaś spędzają je tylko ze sobą. Wywołuje to gwałtowną zazdrość Jadwigi, która rzuca w parę kamieniem, czym się kompromituje. Janek tłumaczy Justynie, że on nigdy Jadwigi nie kochał, a zwłaszcza teraz, gdy jest ktoś inny.

Rozdział IV

Witold wraca do Korczyna, by negocjować z ojcem polubowne rozwiązanie konfliktów z Bohatyrowiczami. Po długiej rozmowie ojciec z synem jednają się. Tymczasem weselnicy płyną na Niemen i między Justyną a Jankiem dochodzi tam do wyznania sobie miłości.

Rozdział V

Następnego dnia do Korczyna przybywają Kirłowie oświadczać się w imieniu Różyca o rękę Justyny. Ta zaś, ku szokowi wszystkich, oznajmia, że jej narzeczonym jest Jan Bohatyrowicz. Tym związkiem cieszą się Benedykt oraz Kirłowa. Potem narzeczona Janka, Witold oraz jego ojciec udają się do chaty Anzelma.


Artykuł pochodzi z kategorii: Literatura polska

Więcej na temat:

Zobacz również