"​Pieśni" Jana Kochanowskiego

Jan Kochanowski pozostał w pamięci potomnych jednym z najbardziej refleksyjnych poetów i to nie tylko doby renesansu, w którym tworzył swe dzieła. Ponieważ był twórcą sięgającym po różnorodne gatunki, nie w każdym owe myśli filozoficzne tak wyraziście dostrzegamy. Główną wykładnią światopoglądu poety pozostają pieśni. Poeta zebrał je w dwóch tomach: Pieśni księgi dwoje i Pieśni kilka.

Geneza i znaczenie pieśni Jana Kochanowskiego w twórczości poety

Pieśni Jan Kochanowski tworzył przez dwadzieścia lat. Jako zbiór Pieśni księgi dwoje, zawierający 49 utworów, zostały wydane w roku 1586, co oznacza, że nastąpiło to już po śmierci autora. W zbiorze tym zostały zawarte, m. in. cykl Pieśń Świętojańska o sobótce oraz programowy utwór z początków twórczości poety, czyli hymn Czego chcesz od nas, Panie

Mimo że tworzone przez dwadzieścia lat pieśni można by uznać za gatunek, który nieustannie mu towarzyszył, to jednak nie one a fraszki zyskały miano lirycznego pamiętnika poety, w którym spisywał to, co inni ludzie w swych zwykłych dziennikach; rzeczy błahe i refleksje, doświadczenia mniej i bardziej poważne. 

Reklama

Pieśni zaś sam poeta traktował jako rzecz bardziej w swej twórczości poważną. To były te utwory, które miały służyć za oficjalną wykładnię jego światopoglądu i programu poetyckiego, a czasem i postawy jako obywatela - nie zabrakło bowiem w pieśniach poety i utworów patriotycznych.

Źródła inspiracji dla pieśni Jana Kochanowskiego

Jan Kochanowski, jako typowy człowiek renesansu, zapatrzony był we wzorce antyczne. Zarówno jeżeli chodzi o kształt gatunkowy, jak i ich charakter, poeta nie próbował rewolucjonizować gatunku. Zarówno dzieła o charakterze miłosnym, patriotycznym, religijnym, filozoficznym, jak i biesiadnym, niezależnie od doboru tematyki, po który sięgał Jan z Czarnolasu, były inspirowane antycznymi wzorcami, ze specjalną jednak preferencją dla Horacego, rzymskiego mistrza gatunku. 

Z Horacego również Kochanowski zaczerpnął inspirację w postawie wobec świata i siebie samego - światopogląd i spojrzenie poety starożytnego na życie były mu bliskie, zatem czasem pieśni Jana Kochanowskiego stanowią swobodne parafrazy dzieł rzymskiego liryka, w których pewne realia były dostosowane do rodzimych poecie warunków. 

Jednakże choć Kochanowski był oddanym swej religii chrześcijaninem, często możemy spotkać w jego pieśniach motyw rzymskiej bogini zmienności losu zwanej Fortuną. Nie oznaczało to oczywiście, że poeta wierzył dosłownie w antyczne bóstwo, a jedynie zgadzał się z faktem, że mimo uznawanej w renesansie maksymy Człowiek kowalem własnego losu, nieuchronne jest zmaganie się z grą przypadków z ludzkim życiu, które czasem potrafią, jak to pisze poeta w jednej ze swych pieśni wniwecz obrócić wszelkie ludzkie działania. 

Wobec kaprysów bogini trzeba przyjąć jakąś postawę, a ta, którą zalecał Horacy, czyli połączenie elementów filozofii stoickiej oraz epikurejskiej, jawiła się i Janowi z Czarnolasu jako najlepsze wyjście w sprostaniu zmienności losu. Osiągnięty w efekcie trzymania się takich programów na życie wewnętrzny ład i spokój, czyli cnotę, renesansowy poeta miał okazję poddać próbie i ocenić dopiero, gdy okoliczności stworzyły asumpt do napisania trenów. 

Niezależnie jednak od wszelkich okoliczności, jedno pozostawało niezmiennie takie same; pragnienie pokonania śmierci w jedyny dostępny dla człowieka sposób - poprzez starania, by zapisać się w ludzkiej pamięci. I wierność horacjańskiemu toposowi non omnis moriar pozostała w poecie niezmienna.

Pieśni Jana Kochanowskiego - przegląd najbardziej znanych utworów

Spośród pieśni poety można wyłonić pewne grupy tematyczne wokół których się skupia. Najbardziej obszerna grupa obejmuje te, które można ująć ogólnie pytaniem: jak żyć? 

I będzie tu się wliczało zarówno pieśni taktujące o cnocie rozumianej tak, jak ją pojmowali starożytni, o zmienności ludzkiego losu zdominowanego przez Fortunę, o władzy i odpowiedzialności, jaką za sobą ona pociąga, o tym, jak się bawić i jak służyć krajowi. Oto kilka przykładów pieśni:

Pieśń o dobrej sławie - jest to Pieśń XIX w Ksiąg wtórych, którą poeta komponuje na kształt rozprawki, w której tezą jest stwierdzenie: wszyscy umrzemy, zaś kwestią do rozważenia pytanie: co z tym zrobić? Poeta stwierdza, że gdyby Bóg chciał stworzyć nas równymi zwierzętom, nie dałby nam tylu darów, ile nas spośród stworzeń Boskich wyróżnia. A skoro posiadamy te dary, szkoda zwać człowiekiem, kto bydlęce żyje,/Tkając, lejąc w się wszytko, póki stawa szyje

I tu poeta podsuwa szereg przykładów na to, jak można wykorzystać otrzymane dary, w zależności od tego, co Bóg nam podarował, wychodząc z założenia: Nie chciał nas Bóg położyć równo z bestyami,/Dał nam rozum, dał mowę, a nikomu z nami. Celem wszystkiego jest tytułowa dobra sława (ten tytuł, podobnie jak inne, nie został wybrany przez samego poetę, a nadany przez potomnych, dla ułatwienia identyfikowania pieśni).

Konkluzją tego liryku są słowa: Nie przegra, kto frymarczy na sławę żywotem, przy czym szczególny nacisk poeta kładzie tu na zdobywanie sławy w służbie dla ojczyzny.

Pieśń o cnocie - ta pieśń z kolei to numer XII z Ksiąg wtórych - poeta unosi się tu nad wartością życia cnotliwego. Cnota, rozumiana jako wewnętrzny ład i spokój oraz obojętność wobec niespodzianek losu jest, jak pisze poeta, sama nagrodą i płacą sobie. Nic dziwnego, że za cnotą w też tropy zazdrość postępuje. Człowiek, który posiada tę cenną dyscyplinę ducha, wart jest otwartej drogi do nieba, zwłaszcza, jeżeli jego prawość i wewnętrzna harmonia znajdują realizację w służbie ojczyźnie.

Nie porzucaj nadzieje - zaczyna Kochanowski pieśń XIX z Ksiąg wtórych. Poeta zwraca w niej uwagę na zmienność ludzkich losów, uzależnionych od zmiennej i kapryśnej bogini. Otuchę wobec jej wyczynów (Fortuna w żywe oczy szydzi,/To da, to weźmie, jako się jej widzi) zaleca czerpać z obserwacji zmienności świata natury, który możemy podziwiać i zdumiewać się zachodzącymi weń cyklicznie zmianami. 

Nic wiecznego na świecie:/Radość się z troską plecie stwierdza poeta. Jak wobec tego żyć? Zachować zalecany przez stoików spokój: na szczęście wszelakie/Serce ma być jednakie. Dla wierzącego człowieka wsparciem jest również jego Bóg: Siła Bóg może wywrócić w godzinie;/A kto mu kolwiek ufa, nie zaginie.

Niezwykłym i nie leda piórem opatrzony - w Pieśni XXIV Ksiąg wtórych z kolei, poeta pisze o sobie, dając tym praktyczną realizację horacjańskiego toposu Non omnis moriar. I podobnie jak Horacy, swój pomnik trwalszy niż ze spiżu Jan z Czarnolasu buduje dzięki twórczości, bo to jej odpowiednikiem jest metonimia zawarta we fragmencie niezwykłym piórze, w które zaopatrzony jest poeta. 

Jak zaznacza, pokona dzięki swej poezji nie tylko upływ czasu, ale i wszelkie inne bariery, z którymi musi zmóc się reszta ludzkości: Polecę precz, poeta, ze dwojej złożony/Natury: ani ja już przebywać na ziemi/Więcej będę, a więtszy nad zazdrość, ludnemi/Miasty wzgardzę. Możliwość lotu, wzniesienia się ponad ludzkie małe uczucia to jeszcze nie wszystko: O mnie Moskwa i będą wiedzieć Tatarowie,/I róznego mieszkańcy świata Anglikowie,/Mnie Niemiec i waleczny Hiszpan, mnie poznają/Którzy głęboki strumień Tybrowy pijają stwierdza z niezbitą pewnością poeta. 

Nic zatem dziwnego, że swój pogrzeb uważa za zbędny. I jak upływ czasu pokazuje, nie bez przyczyny - Kochanowski jest znany i analizowany do dziś. Udało mu się w praktyce osiągnąć to, co zalecał jego mistrz gatunku.

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Literatura polska

Więcej na temat:

Zobacz również