​Król Lear - streszczenie

Król Lear Szekspira jest oparty na legendzie o Llyrze, mitycznym królu Brytanii, który mając trzy córki podejmuje szczególną decyzję co do tego, jak podzielić między nie posiadany majątek. Sposób, który wybiera oraz decyzja, jaką podejmuje, są dowodem, że sędziwość i mądrość niekoniecznie idą w parze.

AKT I - Scena 1

Wejście na scenę tytułowego bohatera poprzedza rozmowa jego dworzan na temat syna Gloucestera, Edmunda. Opowiada on Kentowi, że to jego naturalny syn, ale jest do niego bardzo przywiązany. Gdy wchodzi orszak króla Leara, władca zwraca się z poleceniem do Gloucestera, by wprowadził króla Francji oraz księcia Burgundii. 

Dworzanin wraz z synem wychodzą, a monarcha brytyjski zwraca się wtedy do obecnych w komnacie informując, iż za chwilę dokona się podział jego dziedzictwa między trzy córki. Kryterium podziału będzie szczególne - każda z córek ma wypowiedzieć miłość do swego ojca, dać jej wyraz w słowach, by ukazać jej wielkość. 

Reklama

Jako pierwsza zabiera głos najstarsza z córek, Goneril i w patetycznych słowach mówi, jak drogi jest jej ojciec. Ten od razu wyznacza jej połać z posiadanego majątku i głos przejmuje druga z córek, Regan, która spisuje się nie gorzej od siostry. Najmłodsza, Kordelia, już podczas przemowy najstarszej z sióstr stwierdziła gorzko po cichu, że marny czeka ją los, po górnolotnościach sióstr bowiem jedyne co jej pozostaje, to zamilknąć i kochać po prostu. 

Gdy przychodzi jej kolej, stwierdza z prostotą, że rzeczywiście nic nie ma do powiedzenia, kocha po prostu jak powinność każe, ni mniej, ni więcej. Ojciec nie może uwierzyć własnym uszom, kilkakrotnie daje wyrodnej córce szansę na poprawę odpowiedzi i kilkakrotnie słyszy to samo. Kordelia nie widzi możliwości wyrażenia swego uczucia słowami. Lear zatem wybucha gniewem, w bezwzględnych słowach wyrzeka się córki, a próbującego go hamować Kenta beszta i zastrasza groźnymi słowy, choć ten i tak stwierdza, że nie będzie milczał, gdy ten, którego cenił i kochał, oszalał.

Jako że jego wszelkie próby łagodnej perswazji i odwoływania się do rozsądku królewskiego zawodzą i zostaje on skazany na wygnanie - odchodzi, żegnając z żalem Kordelię i bez wiary odwołując się do jej starszych sióstr, by ich słowa i szumne deklaracje nie okazały się tylko pustymi dźwiękami. Póki co, zostają wprowadzeni na salę król Francji i książę Burgundii. 

Niegdyś obaj zalotnicy Kordelii właśnie, teraz zostają poinformowani o jej nowej sytuacji i wydziedziczeniu. Sami mają podjąć decyzję, czy nadal pragną wiązać się ze wzgardzoną przez ojca dziewczyną. Książę Burgundii małodusznie odstępuje od adorowania Kordelii i jak Lear, wyrzeka się jej. Natomiast król Francji, po wyjaśnieniu na prośbę Kordelii, na czym polega jej wina, nie zamierza z niej rezygnować, wręcz przeciwnie. 

Jako rozsądny człowiek nie znajduje w dziewczynie żadnej winy i oznajmia jej to następującymi słowy: Kordelio, żegnaj wszystkich; pokrzywdzona,/Co traci córka tu,znajdzie tam żona. W ostatnich słowach wydziedziczona Kordelia zwraca się z prośbą do sióstr, by dobrze opiekowały się ojcem. Naszych powinności/Nie ucz nas tylko słyszy w odpowiedzi oraz dołóż starania,/Aby twojego męża nie obrazić,/Który żebraczkę wziął przez miłosierdzie

Natychmiast zaś po opuszczeniu sali przez Kordelię i jej przyszłego męża Goneril i Regan zaczynają knuć - stwierdzają zgodnie, że sposób, w jaki pozbawił swych łask do tej pory najbardziej uwielbianą córkę Lear, dowodzi niezbicie jego obłąkania. Ponieważ zaś teraz wyruszył pożegnać ceremonialnie króla Francji, a za chwilę uda się, zgodnie z zapowiedzią, so jednej ze swych córek na miesięczną gościnę, by potem bawić miesiąc u drugiej, to jedyna okazja, by siostry mogły spokojnie się naradzić. Pogrążone w rozmowie siostry wychodzą.

Scena 2

Wchodzi Edmund z listem i sam do siebie mówi o tym, że nie widzi powodu dla którego jego prawa bękarta miałyby być gorsze niż brata z prawego łoża, skoro ojciec zarówno jego jak i Edgara kocha jednakowo. Edmund ma zatem chrapkę na należne tamtemu przywileje i najwyraźniej plan, jak sięgnąć po to, czego tak pożąda. Wchodzi na to ojciec i widząc list w ręku syna nalega dłuższą chwilę, by wyjawił mu, co czyta z takim zajęciem.

Jednak Edmund wykręca się i wreszcie zniecierpliwiony Gloucester wydziera mu strzeżony zazdrośnie list. Wynika z niego, że jego drugi syn, pochodzący z prawego łoża Edgar knuje, jak by tu pozbawić ojca praw do zarządzania jego majątkiem już za życia. Wzburzenie Gloucestera jest wielkie, podstępnego syna zamierza wtrącić do więzienia, choć Edmund - co prawda niezbyt stanowczo - stara się go od tego odwieść. Jednak oburzony ojciec odchodzi pospiesznie, by działać od razu. 

Nadchodzi zaś oczerniony Edgar. Nieświadom intrygi brata, zaczyna z nim rozmowę, początkowo niewinną, na temat astronomii. Jednak Edmund przechodzi szybko do rzeczy i informuje z rzekomą troską brata, że ktoś oczernił go w oczach ojca i jedynym wyjściem będzie schronienie się w mieszkaniu zatroskanego Edmunda, by tam mieć możliwość podsłuchania tego, jakie żale ma Gloucester do nieświadomego niczego syna. 

Ponadto zaleca Edgarowi, by się uzbroił, wyrabiając w nim przekonanie, że nastrój przeciwko niemu jest tak wrogi, iż jest to środek konieczny. Gdy brat wychodzi, zaciera ręce zadowolony - Zbyt łatwowierny ojciec, brat szlachetny,/Którego serce podstępom tak obce, Że nie jest zdolny innych podejrzewać./Jak łatwo głupią osiodłać uczciwość!

Scena III

Z pałacu króla Leara akcja przenosi się do włości księcia Albany, męża Goneril. Wchodzi ona sama, pogrążona w rozmowie ze swym dworzaninem Oswaldem. Wymieniają uwagi na temat nieobliczalnego postępowania Leara, który właśnie uderzył jej innego dworzanina za łajanie królewskiego błazna. 

Goneril użala się nad ciężkim doświadczeniem, jakim jest znoszenie obecności swego ojca i jego orszaku stu rycerzy i rzuca Oswaldowi sugestię na temat możliwości pewnego zaniedbania wobec tej zgrai - Gdybyś się trochę w twej służbie zaniedbał,/Dobrze byś zrobił: za wszystko odpowiem i dodaje: Ty i dworzanie byle zbyć mu służcie, Bo pragnę, żeby skargę na was zaniósł./ Jeśli mu pobyt u nas nie pomyśli,/ Niech jedzie do mej siostry; wiem ja dobrze,/ Że tam, jak tutaj, równy znajdzie opór./ Zabawny starzec, który chce używać/ Tej władzy, której zrzekł się dobrowolnie. Takie postępowanie, jak dowiadujemy się z dalszych słów Goneril, została ustalone jako wspólna taktyka razem z siostrą.

Scena IV

Na scenie pojawia się przebrany Kent, który nadal w duchu będąc wiernym sługą króla, który wzgardził jego szczerością, chce się mu przysłużyć. Chwilę po nim wkracza król Lear wraz ze swym orszakiem. Po chwilowej rozmowie nierozpoznany przez Leara, Kent zostaje przyjęty do służby.

Tymczasem zjawia się Oswald, który postępując zgodnie ze wskazówkami swej pani ignoruje polecenia Leara lub jest arogancki. Rozjuszony tym król uderza go tak mocno, że tamten aż upada. Króla irytuje nieobecność jego błazna, który odkąd została oddalona Kordelia, utracił wiele wigoru. W ukaraniu krnąbrnego Oswalda bierze udział i Kent. Potem przybywa błazen, który odwiecznym prawem błaznów, mówi królowi, jak wielkich głupot się dopuścił. 

Potem przybywa Goneril, którą próbował wcześniej próbował wezwać przez Oswalda Lear. Jest zachmurzona i z wyrzutem mówi do ojca o tym, że bije jej dworzan, a jego rycerze są rozpasaną hałastrą. Wściekły i oburzony Lear gwałtownie zbiera się do wyjazdu. Gdy przybywa Albany, zięć króla, wysłuchuje gwałtownych złorzeczeń teścia, nie za bardzo orientując się o co mu właściwie chodzi. 

Próbuje wypytać o to żonę, ta bagatelizuje jego niepokój, tymczasem wraca coraz bardziej roztrzęsiony Lear, pełen wiary, że u drugiej ze swych córek zazna innego przyjęcia. Goneril wykorzystuje fakt, że jej ojciec podróżuje w orszaku stu rycerzy i interpretuje ów fakt jako dowód na to, że Lear chce siać terror. Każe wysłać do siostry listy wyprzedzające zjawienie się u niej ojca.

Scena V

Lear również wysyła do swej córki listy, które wiezie jej Kent. Resztę sceny zajmuje rozmowa Leara z błaznem. Jest on sceptyczny wobec wiary w inną naturę drugiej córki Leara.

AKT II - Scena 1

Tym razem akcja rozgrywa się w zamku Gloucestera. Obecny tu Edmund przestrzega swego brata, że jego kryjówka jest już znana ojcu. Ostrzega go również, że przybywa książę Cornwall i jasne stało się, że Edgar zdradził jego knowania przeciw księciu Albany. Dobroduszny Edgar nie rozumie niczego z matactw brata i nie ukrywa tego. 

Gdy nadchodzi Gloucester, rzekomo dla zamydlenia mu oczu, Edmund rzuca się na brata z orężem i jednocześnie szeptem nakazuje mu ucieczkę, głośno wołając, by się zatrzymał. Gdy zaś brat ucieka, Edmund relacjonuje ojcu, jak to usiłował wciągnąć go w zabójstwo ojca jednocześnie szydząc, że nikt nie da wiary bękartowi, że tak było rzeczywiście. 

Jednakowoż Gloucester daje wiarę, podobnie jak przybyła druga córka Leara, Regan oraz jej mąż, książę Cornwall. Wszyscy są wzburzeni niecnymi zamiarami Edgara. Regan kojarzy szybko, że złoczyńca poprzestawał z rozpustnymi rycerzami jej ojca. Cornwall zaś z satysfakcją zaprasza Edmunda w grono swych zaufanych popleczników. 

Potem Regan wyjaśnia cel wizyty; odebrała listy od siostry donoszące o jej niezgodzie z ojcem i nie chce jej wysyłać odpowiedzi ze swego domu. Do posiadłości Gloucestera przybywają też Oswald i Kent, przy czym ten drugi okazuje pierwszemu wyraźną wrogość, wreszcie zaczyna go bić. Nachodzą ich na tym Edmund z ojcem oraz Regan z mężem i Oswald wyjaśnia, skąd niechęć Kenta do niego. 

Cornwall oraz Regan zdecydowanie stają po stronie Oswalda i każą zakuć w dyby Kenta. Gloucester na próżno prosi o łaskę dla nieszczęśnika, ten zaś rad jest tylko z tego, że wie o dotarciu do Kordelii wieści o jego misji w przebraniu i liczy na jej pomoc.

Scena III

Pojawia się Edgar, który planuje przetrwanie przez podszycie się pod żebraka, w przebraniu którego nikt go nie rozpozna.

Scena IV

Do zamku Gloucestera przybywa król Lear i ze zdumieniem zauważa Kenta zakutego w dyby. Kiedy na pytanie, kto ośmielił się tak potraktować jego sługę, słyszy odpowiedź, że to jego córka i zięć, nie może uwierzyć i długo zaprzecza prawdzie. Ale czeka go jeszcze większy szok; oto córka i zięć nie chcą go widzieć, co do Leara naprawdę długo nie może dotrzeć. 

W końcu jednak ci wychodzą do niego i Lear zaczyna mówić o tym, jak źle przyjęto go u najstarszej córki, że przyjęła tylko połowę jego ludzi. Na to słyszy od młodszej córki, że ma wrócić i przeprosić Goneril, gdyż to jego starość stoi na przeszkodzie porozumieniu się z nim. W odpowiedzi Lear zaczyna miotać na tę córkę przeraźliwe przekleństwa, co gorszy jego zięcia. 

Rozmowa toczy się cały czas w takim tonie, gdy do uszu zebranych dociera dźwięk trąbki, wchodzi najpierw Oswald, a potem sama Goneril. Regan nadal stara się nakłonić ojca do powrotu do niej, mówiąc, że to jeszcze nie czas, by przenosił się do niej - póki co, podróżuje i nie jest w stanie zapewnić ojcu gościny. Lear gorzko stwierdza, że wolałby raczej klęknąć jak żebrak u tronu króla Francji, który bez posagu wziął jego wzgardzoną córkę na swą królową. I nadal nie ma zamiaru wracać do Goneril, która pozwoliła mu przebywać u siebie tylko z połową orszaku. 

Na to Regan stwierdza, że ona nie wpuści go w większą częścią niż ćwiercią orszaku -dwadzieścia pięć osób to aż nadto, ojciec przecież mógłby polegać na dworzanach córek. Wtedy Lear stwierdza, iż widać Goneril kocha go dwa razy mocniej i jednak wróci do niej. Wtedy córki podejmują grę i mówią, że w zasadzie ojcu nie jest potrzebny żaden z jego ludzi. 

Wtedy Lear unosi się dumą, oznajmia, że choć córki chcą go złamać, nie będzie płakał: Niech broń niewieścia, łza, lic mych nie kala!/Nie, czarownice wyrodne! Ja na was/Takiej dokażę zemsty, że świat cały—/Dokonam —jeszcze nie wiem, co dokonam—/Lecz wiem, że będzie to postrachem ziemi! To rzekłszy Lear wraz z Gloucesterem, Kentem i błaznem wychodzą. Po chwili wraca pan domu i mówi, że wściekłość króla powoduje jego chęć wyjazdu. Na to Regan stwierdza, że idzie burza oraz noc, nie można wypuszczać starca z paliwodami, którzy mogą go nakłonić tylko do złych rzeczy i czynów gwałtownych.

AKT III - Scena 1

Kent i Dworzanin na stepie pośród grzmotów i błyskawic rozmawiają o tym, co robi ich król miotający w szalejącym żywiole przekleństwa. Kent zdradza swe tajone zamiary; mówi o tym, że coraz wyrazistszy staje się konflikt między książętami Albany oraz Cornwallem i o tym, że cały czas śledzi wszystko król Francji. 

Mówi dworzaninowi, że powinien pospieszyć w związku z tym do Dover i przekazać pierścień, który mu właśnie wręcza. Kordelia, która go otrzyma, będzie wiedziała, co on oznacza.

Scena 2

Król Lear oraz jego błazen stoją w szalejącym żywiole, który obłąkany z rozpaczy i gniewu Lear chce wezwać jako mściciela. Potem podążają do znajdującej się na stepie chaty.

Scena 3

Gloucester rozmawia ze swym synem Edmundem o tym, jak ciężko mu z tym, że przebywające w jego domu córki królewskie zabroniły mu się w jakikolwiek sposób wstawiać za swym ojcem. On jednak nie ma zamiaru być wobec nich lojalny, taki obowiązek czuje raczej wobec swego króla, zwłaszcza wiedząc, że do kraju zbliża się wróg, wykorzystujący skłócenie pomiędzy zięciami Leara i jego własną niemoc. 

Edmund po oddaleniu się swego ojca podejmuje szybką decyzję: o wszystkim doniesie księciu, czym zyska jego wdzięczność i wzmocni względy. Będzie to służba, która mi zapewni,/Co ojciec traci, wszystkie jego grody:/Gdzie stary upadł, niech urośnie młody.

Scena 4

Lear wraz z wiernymi sobie ludźmi ciągle przebywa w chacie na stepie. Okazuje się, że nie są tam sami. Przebrany za szalonego żebraka Edgar, nazywający się teraz biednym Tomkiem, również tam przebywa. Nie poznaje go nawet własny ojciec, który przybywa, by pomóc królowi.

Scena 5

Edmund wyznał Cornwallowi plany swego ojca i teraz książę planuje zemstę. Obiecuje jednak, że nie zapomni o zasługach młodego człowieka i to on w miejsce zdradliwego ojca będzie nowym hrabią Gloucester.

Scena 6

Król Lear wraz ze swym błaznem oraz szalonym Tomkiem inscenizują sąd nad córkami królewskimi. Gdy znękany obłędem, w jakim się pogrążył król zasypia, wierni mu ludzie, z polecenia Gloucestera, przenoszą go do lektyki, by uchronić jego życie przewiezieniem go do Dover.

Scena 7

W zamku Gloucestera Regan i jej mąż oraz Goneril i Edmund przesłuchują swego gospodarza, którego udało się pojmać, lecz dopiero po tym, jak uratował życie obłąkanego króla. Wściekły Cornwall pozbawia go jednego oka, na przeszkodzie do dalszego krzywdzenia starego człowieka staje wierny sługa księcia, niemogący patrzeć, jak jego pan kala ręce zbrodnią. 

Walczą chwilę i książę zostaje ranny, jednak Regan zachodzi służącego od tyłu i zabija go. Wtedy książę dokonuje reszty swej zemsty, a oślepiony, nieszczęsny Gloucester wzywa Edmunda, z czego szydzi Regan, mówiąc, iż to Edmund właśnie wydał ojca. 

To załamuje starca, którego teraz książę każe wyrzucić za wrota. Ale i z nim samym nie jest dobrze, mówi do Regan, że uchodzi z niego zbyt wiele krwi w efekcie rany zadanej przez służącego.

AKT IV - Scena 1

Na otwartym polu Edgar spotyka swego okaleczonego ojca wiedzionego przez starca. Na życzenie Gloucestera, który nie wie, z kim ma do czynienia, wiedzie go do Dover jako szalony Tomek.

Scena 2

Goneril wraz z Edmundem wraca do zamku swego męża. Wszystko wskazuje, że z racji, iż książę Albany nie sprzyja jej planom, to ona przejmie rządy. Edmunda odsyła z powrotem do Cornwalla, choć młody człowiek jest jej bliski i ubolewa, że tak inny jest jej własny mąż. Za chwilę zresztą zaczyna się z nim kłócić, gdy on obsypuje ją wyrzutami. Po chwili kłótnię małżonków przerywa wejście służącego z wieścią o śmierci Cornwalla z powodu rany zadanej przez sługę.

Scena 3

W pobliżu Dover stoi obóz francuski. Kent, który tu przybył, wypytuje o przyczyny nieobecności króla oraz o reakcje królowej, gdy czytała wieści z kraju. Okazuje się, że Lear gnębiony wstydem, nie chce się pokazać swej córce, którą tak podle potraktował.

Scena 4

W obozie francuskim Kordelia wypytuje doktora, czy jest szansa, by jej obłąkany ojciec powrócił do zdrowych zmysłów.

Scena 5

Oswald i Regan rozmawiają na temat tego, co łączy Goneril z Edmundem, ponieważ przysłała do niego list. Oswald stara się być lojalny wobec swej pani, Regan nie ukrywa, że jako wdowa, ona teraz powinna poślubić młodego dziedzica Gloucestera.

Scena 6

Edgar ciągle wiedzie swego ślepego ojca, widząc jednak, że utracił on nie tylko oczy, ale i w ogóle zniedołężniał, mniej przykłada się do roli szalonego Tomka. Starzec zaś każe się przywieść na brzeg przepaści i odsyła przewodnika. Edgar czyni wybieg i stawia go na brzegu wapiennej skały, pozorując odejście. 

Gdy zaś ojciec z przemową pełną tęsknoty za starszym synem rzuca się w dół, wraca i dodaje mu ducha, mówiąc, że nie czas jeszcze na śmierć. Tymczasem nadchodzi ku nim przybrany fantastycznie w kwiecie Lear. Gloucester poznaje go po głosie, Lear mówi od rzeczy, ale w końcu rozpoznaje wiernego mu przyjaciela. Nadchodzą ludzie przysłani przez Kordelię i usiłują nakłonić Leara do pójścia z nimi. W imię czci, którą do niego mają, nie ponaglają go jednak. 

Poruszony zaszłymi przypadkami Edgar mimochodem zwraca się do Gloucestera słowem "ojcze". Nagle pojawia się Oswald, chcąc zabić Gloucestera, co nakazała mu Regan. Edgar, ciągle nierozpoznany, jako zwykły wieśniak walczy z Oswaldem i powala go. Potem znajduje przy nim list do Edmunda pisany przez Goneril. Napisane jest w nim wyraźnie, że Goneril zleca Edmundowi zamordowanie swego męża, by móc go poślubić.

Scena 7

W namiocie królowej Kordelii leży uśpiony Lear, obecny jest też Kent oraz doktor. Kordelia jest bardzo wdzięczna Kentowi za cały jego udział w sprawie. Rozbudzony Lear długo nie chce uwierzyć, że rzeczywiście jest przy Kordelii, pewien jest, że zwodzą go zmysły. Tymczasem nadciągają wieści o ciągnących na wojska francuskie oddziałach Cornwella, które w zastępstwie za zmarłego księcia wiedzie Edmund.

AKT V - Scena 1

W obozie wojsk brytyjskich Regan wypytuje Edmunda o charakter jego stosunków z Goneril, o którą jest zazdrosna. Jednak i Goneril podziela to uczucie: Wolę tę bitwę przegrać, niźli widzieć,/Że go ode mnie siostra ma oderwie - myśli, choć jest z nią mąż. On zresztą mówi coś, co jej zupełnie nie w smak, cieszy się bowiem, że król Lear połączył się z ukochaną córką i mówi, że nie z nimi chce walczyć. 

Narada z żołnierzami ma dotyczyć walki z Francuzami. Siostry przez moment się droczą co do odejścia, Goneril ma bowiem ochotę zostać chwilę sam na sam z Edmundem, do czego nie chce dopuścić Regan. 

W tym momencie do namiotu wkracza Edgar w przebraniu wieśniaka i zwraca się do księcia Albany, by raczył go wysłuchać, po czym przekazuje mu list wieziony przez Oswalda. Książę wychodzi zatem z listem. Siostry patrzą na siebie nienawistnie, a Edmund nie chcąc zadrażnić żadnej z nich oddala się, by po prostu poczekać na rozwój wypadków po bitwie.

Scena 2

W obozie francuskim Edgar lokuje bezpiecznie i w cieniu drzewa swego ojca. Gdy okazuje się, że król Lear oraz Kordelia zostali pobici i pojmani, Gloucester chce biernie czekać na wrogie wojska i śmierć, ale syn go ponagla i uchodzą.

Scena 3

W obozie brytyjskim Edmund tryumfalnie wprowadza do namiotu jeńców, Leara oraz Kordelię. Wydaje na ich temat tajemniczą dyspozycję swemu rotmistrzowi. Nieoczekiwanie jednak Albany zwraca się do niego z żądaniem wydania mu jeńców, przypomina mu przy tym, że nie jest nikim innym jak poddanym, czemu gorąco sprzeciwia się Regan, to zaś rozjusza Goneril, której nie w smak plany siostry względem Edmunda. 

Tu jednak czeka ją niemiła niespodzianka, bo jej mąż każe jej zamilknąć i zwraca się do Edmunda oskarżając go o zdradę stanu i każe wezwać trąbami młodego Gloucestera, tak jak się umówił, gdy Edgar w przebraniu wręczał mu list. Samego Edmunda wyzywa na walkę w obronie czci. Regan mdleje, a Goneril oddycha z ulgą, bo już obawiała się o działanie trucizny, którą zaaplikowała swej siostrze. 

W tym momencie wyzwany na pojedynek Edmund przekonuje się, że nie z księciem będzie walczył, a z kimś kto wezwany trzecim odgłosem trąb występuje z tłumu. Edmund przystępuje do walki, choć ciągle jeszcze nie wie, z kim walczy. Przegrywa, ale Albany zakazuje go dobijać. Ukazuje zaś list swej żonie i przegranemu Edmundowi, który nie ukrywa swej winy, chce jednak wiedzieć, z kim przegrał pojedynek. 

Goneril oddala się. Wtedy dopiero Edgar ujawnia swą tożsamość i jednocześnie mówi, że ojciec poznawszy, kto był przy nim cały czas, nie przeżył zbyt wielkiego wzruszenia. Wspomina też o jeszcze jednej postaci do zrehabilitowania: o Kencie i jego wiernej służbie. W tym momencie jednak wpada sługa z oznajmieniem, że Goneril pchnęła się nożem, wyznawszy przed śmiercią, że otruła swą siostrę. Jednej i drugiej byłem zaręczony;/Za chwilę będziem we troje złączeni - stwierdza Edmund. Po chwili zostają wniesione ciała dwóch sióstr. 

Edmund rozmyśla na głos dalej: Kochany jednak był Edmund, gdy jedna/Otruła drugą dla mojej miłości,/A potem własną zabiła się ręką. Potem zaś wiedziony wzruszeniem woła: Śmierć się przybliża. Przeciw mej naturze/Chcę dobrze zrobić.Wyślijcie co prędzej,/Bez chwili zwłoki, wyślijcie do zamku,/Moje rozkazy zagrażają życiu/Leara, Kordelii. O, nie traćcie czasu! Jego rozkaz dotyczył Kordelii, którą za namową Goneril kazał powiesić w więzieniu, by okazało się, że z rozpaczy popełniła samobójstwo. 

Jest jednak za późno, wchodzi król Lear ze zmarłą Kordelią na rękach. Z rozpaczy znów traci rozum i nie umie cieszyć się obecnością Kenta, który wreszcie wraz z Edgarem zostaje zrehabilitowany. Potem umiera.


Artykuł pochodzi z kategorii: Literatura światowa

Zobacz również

  • Terpsychora - muza grecka Terpsychora to jedna z dziewięciu mitologicznych muz greckich. Muzy były córkami Zeusa i tytanidy Mnemosyne, boginkami, które opiekowały się różnymi dziedzinami sztuki.... więcej